GRAVELAND: Celtycka zima

 Wtedy black metal był czymś niebezpiecznym i złym - to nie był kolejny odłam muzyki metalowej. Ta muzyka żyła swoim własnym życiem, pełna pogardy i w...

Wagary z kanibalami

Pamiętam ten dzień jakby to było wczoraj. Pojechałem z kolegą na wagary - czerwiec, prawie koniec roku, słoneczny dzień. Dotarliśmy pociągiem do Warsz...

SLAYER na mikołajki

W podstawówce robiliśmy sobie mikołajki. Uwielbiałem ten zwyczaj - szybko dowiadywałem się kto mnie wylosował i wręczałem mu spis zespołów, których ka...

Pure Evil Black Warrior

1 lutego 2004 roku. Pod krakowskim studiem TVP "Krzemionki". Z kumplem za chwilę wybieramy się na koncert GORGOROTH i CARPATHIAN FOREST. Podwieźli nas...

Gdy umiera idol

Był kwiecień 1994 roku – koleżanka z liceum robiła imprezę. Mieszkała na totalnym zadupiu, gdzie strach było pociągiem jechać bo wyobrażaliśmy sobie, ...

Płytowe fetysze

Z perspektywy czasu dochodzę do wniosku, że to nie było normalne i co najmniej zakrawało na pewien fetysz, jeśli nie potężne zboczenie. W czasach lice...