Kolejny cios obezwładniający z ojczyzny Dolpha Lundgrena. Po doskonałym splicie z EPITAPH – EXCRUCIATE w roku 1993 wydało obłędny album „Passage of Life”.


20841

Wspólnym mianownikiem znów jest Sunlight Studios – co w żaden sposób nie podważa oryginalności i własnej tożsamości muzyki zaprezentowanej na tym krążku. EXCRUCIATE celuje w fenomenalnych zwolnieniach i walcowatych dołach, które wciągają słuchacza już nie tyle do ciemnej piwnicy, ale dużo głębiej – w samo serce krainy zmarłych, gdzie ponury grabarz długą lancą z mamuciej kości drąży tunele w zmarzniętej ziemi.
Uwielbiam wracać do tej płyty i powiadam Wam, w ciągu 23 lat, które upłynęły od jej premiery ta muzyka nie tylko nic nie straciła, ale jeszcze sporo zyskała. Prawdopodobnie gdyby ukazała się w roku 2015 obwołałbym ją najlepszych death metalowym albumem tego roku.

O Autorze

Redaktor Naczelny

Muzyką żyję od początku lat dziewięćdziesiątych - głównie tą najcięższą. Heavy, speed, thrash, death, doom, black to podstawowe pozycje w moim muzycznym jadłospisie. Na deser krautrock, muzyka elektroniczna, neofolk, muzyka filmowa i wszystko inne co wpadnie w ucho. Poza pisaniem o muzyce piszę także książki, ale to już nie pod tym pseudonimem. No i zbieram płyty CD i LP. Setkami, tysiącami, dziesiątkami tysięcy...

Podobne Posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany