Euronymous zna艂 si臋 bardzo dobrze na marketingu 馃檪 – doskonale wiedzia艂 co robi fotografuj膮c roztrzaskan膮 czaszk臋 Deada, wiedzia艂 te偶 co robi debiutuj膮c ze swoj膮 wytw贸rni膮 p艂yt膮 „The Awakening” szwedzkiego MERCILESS, kt贸ry jeszcze w latach osiemdziesi膮tych wzbudzi艂 w podziemiu ferment dwiema bardzo udanymi dem贸wkami.


MERCILESS___The__529a933fb7a32

Ch艂opaki nie grali typowego death metalu – ich muzyka na debiucie to surowy, brutalny thrash, a poprzedzaj膮ce ni膮 dem贸wki – mog艂y w r贸wnym stopniu inspirowa膰 rodz膮c膮 si臋 scen臋 death metalow膮, co black metalow膮. Zreszt膮 Szwedzi sami inspirowali si臋 g艂贸wnie niemieckim thrashem spod znaku Kreator i Sodom, a zapewne te偶 swoimi rodakami z Bathory. Trudno jednak w kontek艣cie szwedzkiego death metalu ca艂kowicie ich pomin膮膰, bo klasyfikuj膮c „The Awakening” jako kr膮偶ek thrash metalowy pope艂niliby艣my jeszcze wi臋ksze nadu偶ycie, ni偶 w艂膮czaj膮c go do death metalu,

Thrash metalowa motoryka

Thrashowe riffy, g艂贸wnie szybkie tempa i gwa艂towne, mocna praca perkusji, brutalne, krzyczane wokalizy i pewna dawka melodii to znak rozpoznawczy debiutu MERCILESS. Z tego brutalnego thrash/death metalu miejscami jednak wy艂aniaj膮 si臋 wr臋cz heavy metalowe harmonie, albo ci臋偶kie dostojnie krocz膮ce, melodyjne zwolnienia. Bardzo ceni臋 ich debiut – bez w膮tpienia najwa偶niejszy i najbardziej „okultowia艂y”, z czystego sentymentu jednak wol臋 drug膮 p艂yt臋 – „The Treasures Within”, kt贸ra jako pierwsza trafi艂a w moje nastoletnie 艂apska.
Dw贸jka pora偶a swoj膮 motoryk膮 – wydaje si臋 bardziej dojrza艂a i misterniej skonstruowana, a jednocze艣nie r贸wnie dzika i agresywna. Tak! To kurwesko agresywny kr膮偶ek! Nie jest najci臋偶szy, najszybszy, ani najbrutalniejszy. To czysta agresja – cho膰by w tych cudownych partiach wokalnych. Nie brakuje to te偶 melodyki – wywa偶onej i wysmakowanej, dalekiej od „melodyjnego szwedzkiego grania”, kt贸re si臋 stanie udzia艂em innych kapel.

Bez s艂abych stron

Mimo, 偶e subiektywnie w dw贸jce rozkocha艂em si臋 najbardziej (bo czy mo偶na rozkocha膰 si臋 obiektywnie?) to daleki jestem od szukania s艂abych stron na „Unbound” – absolutnie rewelacyjnej p艂ycie z 1994 roku. Dzikie wokalizy, pruj膮ce riffy, melodyjne sol贸wki – inteligentne, przemy艣lane utwory. Wstyd nie zna膰!
Po wydaniu „Unbound” Merciless si臋 rozpad艂. Wr贸ci艂 dopiero w 2002 roku p艂yt膮 pod zaskakuj膮cym, oryginalnym i trudnym do zapami臋tania tytu艂em – „Merciless”. Wr贸ci艂 z mocnym kopem w twarz, mo偶e nie nokautuj膮cym w kontek艣cie innej muzyki, o kt贸rej zd膮偶y艂 ju偶 si臋 dowiedzie膰 艣wiat, ale s膮dz臋, 偶e wszyscy starzy fani tej kapeli powinni by膰 tym kr膮偶kiem ukontentowani. Ja by艂em – i jestem do dzi艣, chocia偶 nie wracam do niego tak cz臋sto jak do pierwszych dw贸ch- trzech.

O Autorze

Redaktor Naczelny

Muzyk膮 偶yj臋 od pocz膮tku lat dziewi臋膰dziesi膮tych - g艂贸wnie t膮 najci臋偶sz膮. Heavy, speed, thrash, death, doom, black to podstawowe pozycje w moim muzycznym jad艂ospisie. Na deser krautrock, muzyka elektroniczna, neofolk, muzyka filmowa i wszystko inne co wpadnie w ucho. Poza pisaniem o muzyce pisz臋 tak偶e ksi膮偶ki, ale to ju偶 nie pod tym pseudonimem. No i zbieram p艂yty CD i LP. Setkami, tysi膮cami, dziesi膮tkami tysi臋cy...

Podobne Posty

Zostaw odpowied藕

Tw贸j e-mail nie zostanie opublikowany