Ssąc języki od butów

Obawiałem się nowej płyty MORBID ANGEL. Przypuszczałem, że po miażdżącej krytyce, z jaką spotkał się poprzedni album (zupełnie niesłusznej – ale to te...

Dominacja Anioła

Był piękny, słoneczny lipiec 1995. Szedłem po lesie targając na ramieniu ogromny pień drzewa – czułem się jak Arnold Schwarzenegger w pierwszej scenie...